Możesz mieć lata doświadczenia i świetnie znać swoją firmę, a jednocześnie nadal potrzebować świeżego spojrzenia z boku, szczególnie kiedy decyzja jest ważna, możliwości jest kilka, a wokół brakuje ludzi, z którymi da się naprawdę konkretnie o tym porozmawiać.

Ludzi, którym nie trzeba tłumaczyć realiów prowadzenia własnej firmy.

Dlatego tworzę miejsca do takich rozmów. Prowadzę kameralne grupy i projektuję procesy, które pomagają spojrzeć szerzej na pomysł albo zmianę, podjąć decyzję i zająć się tym, co od dawna czeka na swoją kolej.

Samemu można długo chodzić wokół tej samej decyzji.

Pomysłów zwykle nie brakuje. Trudniej zdecydować, czym naprawdę warto zająć się teraz i zostać przy tym wystarczająco długo, żeby coś z tej decyzji wynikło.

Do tego zawsze jest coś pilniejszego: klienci, terminy, sprzedaż, administracja, życie. Praca nad własnym biznesem łatwo przegrywa z tym, co trzeba załatwić dzisiaj.

Dlatego w mojej pracy najczęściej wracamy do trzech rzeczy:

Lepszy obraz sytuacji

Najpierw sprawdzamy, z czym właściwie mamy do czynienia: co już wiesz, co zakładasz i co naprawdę wymaga teraz uwagi.

Perspektywa z zewnątrz

Czasem jedno pytanie osoby, która nie siedzi w tej sytuacji na co dzień, wystarczy, żeby zobaczyć coś, czego samemu już trudno dostrzec.

Dokładam swoje pytania, obserwacje oraz doświadczenie projektowe, biznesowe i związane z prowadzeniem grup.

Rytm, który pomaga wracać do tego, co ważne

Przy większych decyzjach i projektach jedna rozmowa często nie wystarcza.

Potrzebujesz czasu, żeby coś zrobić, sprawdzić w praktyce i później do tego wrócić. Zobaczyć, co zadziałało, co się zmieniło i jaki jest następny ruch.

Dlatego liczy się nie tylko sama rozmowa, ale też rytm, który pozwala konsekwentnie wracać do tych tematów.

Rectangle 5 (1)-2

Najczęściej pracujemy razem w mastermindzie

4–6 osób · 12 spotkań online · ok. 6 miesięcy wspólnej pracy

Przez pół roku regularnie robisz miejsce na własny biznes, na decyzje, projekty i zmiany, które łatwo przegrywają z bieżączką.

Nie ma tu jednego programu do przerobienia. Każda osoba przychodzi ze swoim biznesem i pracuje nad tym, co jest dla niej ważne w danym momencie.

Na początku wybieramy kierunek, na którym chcesz się bardziej skupić. Potem pracujemy na tym, co wydarza się po drodze: decyzjach, projektach, zmianach, wątpliwościach i rzeczach, które warto sprawdzić przed kolejnym krokiem.

Z czasem grupa naprawdę dobrze poznaje Twój biznes. Pamięta wcześniejsze rozmowy, wie, do czego dążysz i może zauważyć rzeczy, które Tobie łatwo przeoczyć. To zmienia jakość rozmowy. Nie musisz zaczynać od tłumaczenia kontekstu, możesz od razu przejść do tego, z czym naprawdę przychodzisz.

Między spotkaniami działasz. Potem wracamy i sprawdzamy, co z tego wynikło.

Aktualnie

Najbliższe grupy startują w październiku 2026.

Jeśli mastermind to nie to, czego teraz szukasz

Możemy pracować 1:1 i skupić całą uwagę na Twojej sytuacji. Albo możesz wyjść z codziennego rytmu podczas Biznesowego Vision Questu – w krótszej wersji online albo podczas tygodnia na Lofotach – i popatrzeć dalej niż na najbliższą listę zadań.

Jeśli tworzysz grupy i programy

W Mastermind Lab uczę projektowania i prowadzenia własnych mastermindów. A jeżeli budujesz program grupowy, cykl spotkań albo inny proces dla swoich klientów, mogę pomóc Ci go dobrze zaprojektować.

Ela: własny projekt, który od dwóch lat przegrywał z pracą dla klientów

Ela od dawna chciała stworzyć warsztaty newsletterowe, ale własne projekty regularnie spadały na koniec listy.

W mastermindzie wybrała właśnie ten temat i przez kolejne miesiące krok po kroku doprowadziła go do pierwszej realizacji.

„W ciągu trzech miesięcy zrobiłam coś, czego tak naprawdę nie umiałam nawet zacząć przez dwa lata.”

Ela Markowska, copywriterka

Magda: kiedy na co dzień to Ty pomagasz innym podejmować decyzje

Magda miała już dojrzały biznes i sama pracowała jako mentorka. Nie szukała kolejnej osoby, która powie jej, co ma robić.

Brakowało jej raczej ludzi, z którymi może na partnerskich zasadach przegadywać własne pomysły i decyzje.

Jednym z tematów, który wrócił podczas wspólnej pracy, był pomysł na klub biznesowy. Magda później do niego wróciła i uruchomiła Klub Poniedziałkowych Biznesiar.

Po mastermindzie miała uporządkowaną ofertę, odważniej podeszła do cen i zrobiła kilka rzeczy, które wcześniej odkładała.

„Klarowność, jaka przychodziła czasami na skutek jednego zdania z ich [grupy] strony, jest z mojej perspektywy największą wartością tego procesu.”

Magda Franczak, Miara Biznesu

Tomek: kiedy nie potrzebujesz już kolejnej wiedzy, tylko ludzi do rozmowy o biznesie

Kiedy Tomek dołączał do mastermindu, miał za sobą wiele lat prowadzenia firm i setki decyzji biznesowych.

Pomysłów mu nie brakowało. Przydawało mu się za to miejsce, w którym może wyjąć część z nich z własnej głowy i sprawdzić, co zobaczą w nich inni przedsiębiorcy.

„To jest cholernie ważne, żeby wyjść ze swoich butów i spojrzeć z innej perspektywy. No i taki mastermind to daje.”

Tomasz Piotrowski, przedsiębiorca i specjalista od wideomarketingu

Z czym można przyjść do mastermindu?

Czasem jest to projekt odkładany od miesięcy. Czasem decyzja, wokół której trudno przestać krążyć. Innym razem po prostu brak ludzi, z którymi można regularnie rozmawiać o własnym biznesie.

Te trzy historie dobrze pokazują, jak różnie może wyglądać ta praca.

Ela: własny projekt, który od dwóch lat przegrywał z pracą dla klientów

Ela od dawna chciała stworzyć warsztaty newsletterowe, ale własne projekty regularnie spadały na koniec listy.

W mastermindzie wybrała właśnie ten temat i przez kolejne miesiące krok po kroku doprowadziła go do pierwszej realizacji.

Magda: kiedy na co dzień to Ty pomagasz innym podejmować decyzje

Magda miała już dojrzały biznes i sama pracowała jako mentorka. Nie szukała kolejnej osoby, która powie jej, co ma robić.

Brakowało jej raczej ludzi, z którymi może na partnerskich zasadach przegadywać własne pomysły i decyzje.

Jednym z tematów, który wrócił podczas wspólnej pracy, był pomysł na klub biznesowy. Magda później do niego wróciła i uruchomiła Klub Poniedziałkowych Biznesiar.

Po mastermindzie miała uporządkowaną ofertę, odważniej podeszła do cen i zrobiła kilka rzeczy, które wcześniej odkładała.

Tomek: kiedy nie potrzebujesz już kolejnej wiedzy, tylko ludzi do rozmowy o biznesie

Kiedy Tomek dołączał do mastermindu, miał za sobą wiele lat prowadzenia firm i setki decyzji biznesowych.

Pomysłów mu nie brakowało. Przydawało mu się za to miejsce, w którym może wyjąć część z nich z własnej głowy i sprawdzić, co zobaczą w nich inni przedsiębiorcy.

Cześć, jestem Agata.

Zaczynałam jako projektantka. Przez kilka lat projektowałam produkty, usługi i doświadczenia, prowadziłam własne studio w Warszawie, a potem je zamknęłam, wyjechałam na Lofoty i byłam przekonana, że z projektowaniem skończyłam na dobre.

Nie do końca się udało 😉

Z czasem odkryłam, że najważniejsze rzeczy, których nauczyło mnie projektowanie, nadal są podstawą mojej pracy: zadawanie pytań, sprawdzanie założeń, patrzenie z kilku stron i nieprzywiązywanie się za mocno do pierwszego rozwiązania.

Dzisiaj wykorzystuję ten sposób myślenia w pracy z klientami. Prowadzę mastermindy, pracuję 1:1, uczę projektowania i prowadzenia własnych grup oraz wspieram przy tworzeniu programów grupowych.

Listy z Północy

Dzielę się w nich tym, co obserwuję i czego uczę się, prowadząc własny biznes online z końca świata.

Piszę o decyzjach, eksperymentach i pracy solo. Najczęściej o tym, co właśnie testuję we własnym biznesie i co z tego wyszło – także wtedy, kiedy nie wyszło.

Znajdziesz tu pytania, pomysły i wnioski, które możesz odnieść do własnego biznesu.

Listy wysyłam mniej więcej 3–4 razy w miesiącu.

Masz temat, któremu przydałaby się druga perspektywa?

Porozmawiajmy o tym, który z moich formatów najlepiej pasuje do Twojej sytuacji.

POGADAJMY: